Robótka, sezon 8

Czy Wasze dzieci, podobnie jak Franek są trochę staroświeckie? Franek uwielbia dostawać listy. Ale takie tradycyjne, pocztą. Ze znaczkiem i adresem. A jeśli jeszcze do tego na kopercie napisane jest „Szanowny Pan”, to już w ogóle szczęście sięga zenitu. Maile, choć uwielbia je czytać, już nie wzbudzają tego nerwowego drżenia rąk i rumieńców na twarzy. Dlatego, gdzie tylko się da, proszę, by listów do Frania nigdy nie adresować na nas, tylko bezpośrednio do niego.

Jest coś przecież magicznego w listach. Takich pisanych odręcznie, czasem nie do rozczytania, bo charakter iście lekarski, a czasem pięknie kaligrafowanych. Jeśli list wychodzi od nas, zawsze proszę Frania o pomoc. Dostaje wtedy w swoją łapkę długopis i z moją pomocą podpisuje: pozdrawiam, Franio. Sprawia nam to ogrom frajdy. A są listy, które piszemy z największą przyjemnością. Od kilku lat, już tradycyjnie w okolicach grudnia robótkujemy!

Co to jest Robótka? Hm. Zajrzyjcie tutaj—–> KLIK KLIK, a wszystkiego się dowiecie. Robótka polega na tym, że do domu w Niegowie, gdzie mieszkają wielcy malutcy wysyła się list. Lub kartkę. Pisane sercem. My zwykle robimy własną ze śladami palców od kleju i niezdarnie naklejoną choinką, potem piszemy to, co sami chcielibyśmy przeczytać na Święta i wysyłamy jednemu z Niegowiaków. Niegowiakom w okresie Świąt potrzeba czułości, bardzo na nią liczą, a że niestety nie mogą jej otrzymać wiele od najbliższych, organizatorki akcji- Bebe i Kaczka poruszyły internety i zorganizowały ósmą już Robótkę.

Mówię Wam. Robótka uzależnia. Co roku ruszamy pędem na listę, żeby sprawdzić, czy „nasz” Niegowiak ma się dobrze i czy już możemy pisać, adresować, naklejać znaczek i lecieć na pocztę.

To co? Robótkujecie z nami?

Robótka 2016

Jest takie miejsce w Polsce, gdzie mieszkają bardzo wyjątkowi ludzie. Co roku około Świąt, kiedy taszczymy choinkę do domu, wertujemy internety w poszukiwaniu prezentów i martwimy się, czy w tym roku na pewno wystarczy barszczu oni… czekają. Z uwagą śledzą ruch w swoim domu, bo oto sześć lat temu dwie cudne blogerki – Bebe i Kaczka wymyśliły Robótkę!

sztandar_robotka2016_500px

Na czym polega Robótka? Na tym, że siadasz, piszesz coś od serca, naklejasz znaczek i ślesz do Niegowa. W Niegowie dorośli potrzebujący troszkę więcej uwagi, serca i miłości z zachwytem oglądają każdy otrzymany list, każdą otrzymaną kartkę, spijając każde napisane słowo. Swoje dzieło możesz zaadresować do wybranego wychowanka. Jeśli masz ochotę, możesz dołączyć coś wigilijnego pod choinkę. Robótka działa prężnie i dziarsko i z przytupem. A taki był jej zeszłoroczny efekt, wiem na pewno, że nasi Czytacze też maczali w tym swoje dobre serduszka. To co, w tym roku też dacie się namówić?

Szósta Robótka

Czytaczu! Jeśli jesteś tu nowy i nie znasz bloga od podszewki, to pewnie nie pamiętasz, ale w zeszłym roku na naszym słupie ogłaszaliśmy, że JEST ROBÓTKA!

2015_blog-banner

W tym roku wszyscy blondyni, bruneci i rudzi oraz niscy i wysocy, panie domu i sekretarki prezesa, handlowcy, matki, ojcowie, duzi i mali robótkują po raz szósty! My też dołączamy. Bo to super sprawa jest. Już wyjaśniam: chodzi o to, żeby Starszakom w domu w Niegowie uśmiechnąć buzie. Jak to zrobić? Wystarczy wykleić, namalować, narysować, wydziergać, czy co tam potraficie kartkę i wysłać ją wybranemu przez siebie Starszakowi. Starszak taką kartkę dostanie, przeczyta lub odsłucha przeczytaną i zostanie uśmiechnięty. Szczegóły przedstawia Komitet Dezorganizacyjny pod TYM LINKIEM. Jest jeden skutek uboczny takiej robótki. Uśmiech wraca jak bumerang i nie pozostaje Ci drogi Czytaczu nic innego, jak być uśmiechniętym!

To co, Robótka numer sześć?

Robotka2015_sztandar_500px