Miłości na Święta

Nie wiedzieć czemu, Franio nie przepada za grającymi zabawkami Leona. Trochę mu się nie podobają, trochę się ich boi. Generalnie nie chce mieć z nimi zbyt wiele wspólnego. Jednak w wigilię usłyszałam coś, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że jestem mamą najfajniejszego pięciolatka na świecie.

Składamy sobie życzenia świąteczne. Leon z tytułu braku mobilności przechodzi z rąk do rąk. Na czas braterskiego łamania się opłatkiem ląduje u Matki Anki i słyszy od starszego brata:

-Leonku życzę Ci wesołych świąt i dużo grających zabawek pod choinkę, bo wiem, że Ty lubisz. Ja nie będę się nimi bawił, ale Ty możesz.

I tego Wam właśnie życzymy. Miłości. Bezgranicznej i prawdziwej. Wesołych Świąt.

 

Jedna myśl nt. „Miłości na Święta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *