Wakacyjna przygoda Franciszka część I.

Tak, to prawda! Jak wieść gminna niesie, Franek aktualnie rozsiewa swój urok nad morzem. Dokładniej w Rowach. Pogoda jest piękna, świeci słońce, towarzystwo przednie… Ale po kolei.

Najpierw trzeba było się spakować…

Potem zapakować do auta i już po siedmiu godzinach podróży oglądaliśmy Bałtyk. Okazało się, że wiatr nad morzem to poziom hard i Franklin nieco się buntował, jednak po obiedzie zachwyt wziął górę nad strachem i już na całego możemy zażywać morskich uroków. Ale co ja Wam będę opowiadać! Ja Wam pokażę… 🙂

Grunt to dobrana, przyjacielska ekipa…

Prawdziwy wilk morski fal się nie boi!

Nawet wiatr nie jest straszny 🙂

Można się poopalać…

Można pooglądać mewy…

Poprzytulać się do mamy..

Lubimy morze 🙂

 

Na poważne wyjazdowe wnioski przyjdzie czas po powrocie. Tymczasem dzieci śpią, więc girllujemy… 🙂

14 thoughts on “Wakacyjna przygoda Franciszka część I.

  1. Ejjj SUPER ;)) Życzę udanego urlopu 😉 A i może do Gdańska kiedyś zawitacie 😉 U nas też fajnie 😉 Jęśli tak to kawa i ciacho obowiązkowo u Nas 😉

  2. Kochani Rodzice Franka ja do tej pory tylko czytałam Wasze „przygody” ale to co właśnie zrobiliście dla Waszego syneczka teraz- tak mnie wzruszyło ,ucieszyło,że nie mogę sie powstrzymać i chcę Wam powiedzieć ,ze jesteście najcudowniejszymi rodzicami na świecie a Franek to prawdziwy Twardziel i szcześciarz,ze to Wy kochani jesteście obok niego.Pozdrawiam

  3. należało się Wam wszystkim !! więc bawcie się do upadłego z mewami , morzem , piaskiem i grillujcie ile się da 🙂 Foty cudne !! czekam na więcej i pozdrawiam !! ciotka Kinga z Łodzi 🙂

  4. No po prostu nic tylko się zachwycać tymi widokami na Waszych fotach 😀 Patrzę i patrzę i nadziwić się nie mogę co też ten nasz Franek wyprawia 😀 Toż to prawdziwy obieżyświat się z niego robi. Tak daleko pojechał i tyle dobroci zażywa. Wypoczywajcie i cieszcie się chwilą ile tylko ” fabryka daje ” Jak już wrócicie na domowe śmieci to czekamy na obszerniejsze relacje. Od takiej ilości jodu to i Szymonowi zdrówko się poprawi 😀 W takim razie do miłego kochani 😀

  5. …uwierzcie mi,że jest LEPIEJ niż na zdjęciach. A Franek jest w siódmym niebie 🙂 I znowu rozkochał w sobie wczasowiczów 🙂 …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *