Przygotowania do startu.

Pamiętacie kampanię Fundacji Promyk Słońca o wiele mówiącym tytule „Na jednym wózku” i zorganizowany przy tym konkurs. To Wy nas wyklikaliście wysoko w rankingu, a szacowne Jury uznało, że dostaniemy nagrodę w postaci rodzinnych wakacji.

No to jedziemy. Jeszcze nie dziś, jeszcze nie teraz, ale powolutku przygotowujemy bagaże, układamy listę przydasiów, robimy wstępną przepierkę i… chuchamy i dmuchamy na Dziedzica, coby przegonił paskudne coś, bo jak nie, to przyjedzie Doktor i da nam szlaban. Promyk zabukował już dawno dla nas uroczą miejscówkę w Karpaczu, więc tym bardziej byłoby nam żal, gdybyśmy z powodu paskudnego cosia musieli obejść się smakiem.

Tymczasem antybiotyk spełnia chyba swoje zadanie, bo Franek ma się wyraźnie lepiej. Koncentrator już wyłączony, temperatura w normie, tylko wydzieliny jeszcze sporo. Częste odsysanie podrażniło trochę śluzówkę Dziedzica i jest tego efekt w postaci delikatnego krwawienia, ale nawilżamy, inhalujemy i prosimy Franklina, by się ogarnął i nie fundował już nam takich atrakcji. Jutro kontrolnie ma wpaść Doktor Opiekun, więc będziemy mieli profesjonalną opinię na temat kondycji pacjenta.

Ponad powyższe jednak dzisiejszy wpis zakończymy mocno radosnym akcentem:

na świecie witamy zdrową (!!! :D), z dołeczkami w policzkach „po tatusiu” i długo wyczekiwaną Klaudię. Kochana Esiu bardzo Ci gratulujemy! :*

8 myśli nt. „Przygotowania do startu.

  1. wow, to Franio zaganiaj cosia w te pędy i pakujcie walizy!!! ale cool 🙂 ostatnio miejsca w domu nie możecie zagrzać, to super 🙂 oby coraz wiecej takich miłych atrakcji 🙂

  2. Cześć wam 🙂 czytam was od roku. Nigdy nie zastawiałam po sobie komentarzy ale czas zacząć ! Gratuluje wielkiej wytrwałości, siły, milosci-jestescie cudownym rodzicami. Franio ma super życie,nie jeden może mu zazdrościć 😀 pozdrowienia z Bieszczad!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *